Witamina C na odporność niekoniecznie z apteki

Vintage photo, Cup of tea with lemon wrapped woolen scarf and autumn decoration

Czy pamiętacie jak mama czy babcia często napominała, by na talerzu nie odsuwać z obrzydzeniem natki pietruszki, bo ma dużo witaminy C? Wiedziały co mówią i jeśli nadal nie lubicie tego zielonego ziółka poszukajcie innych źródeł tej witaminy. Jest bardzo potrzebna.

Cudowny lek?

Witamina C to popularna nazwa kwasu askorbinowego. Jest na tyle potrzebna organizmowi, że jej długotrwały niedobór może narobić wielu poważnych szkód. Osłabienie i brak energii, krwawienie i puchnięcie dziąseł, rany, które nie chcą się goić, sińce powstające od byle muśnięcia, ból stawów, mięśni to skutek między innymi braku kwasu askorbinowego. Patologiczny niedobór witaminy zdarza się w naszych czasach rzadko, bo jest skutkiem długiego okresu skrajnego niedożywienia. Od skrajnego niedoboru do wystarczającej dla organizmu dawki droga daleka. Każdy ma nieco inne zapotrzebowanie na witaminę C. Przeprowadzano doświadczenia polegające na podawaniu przez dobę, co godzinę, dużych dawek witaminy C do chwili pojawienia się lekkiej biegunki. Wówczas od zsumowanej ilości podanej witaminy odliczono 20% i w ten sposób określano zapotrzebowanie danej osoby na witaminę C. Ten kwas ma krótki okres połowicznego rozpadu i już po pół godzinie od przyjęcia dawki pozostaje jej w organizmie tylko połowa. Szybki rozpad witaminy w organizmie ma też zaletę – nie można jej przedawkować, a jedynym skutkiem nadmiaru będzie, szybko przemijająca biegunka.

Leczy czy nie?

Mitem okazuje się teoria, że witamina C może wyleczyć przeziębienie. Nie może tego dokonać, ale może ustrzec przed chorobą, bo podawana w dużych, ale podzielonych dawkach stymuluje odporność. Może także nie dopuścić do rozwoju infekcji, jeśli w porę, przy pierwszych mało zauważalnych objawach przeziębienia zrobimy sobie uderzeniową bombę witaminową: dokładnie wyszorowane 3 cytryny bez obierania wrzucić do sokowirówki, a do powstałego soku dodać nieco wody i kopiastą łyżkę miodu. Jest ogromna szansa, że następnego dnia rano po lekkim drapaniu w gardle czy kapiącym katarze nie będzie śladu. Trzeba użyć całej cytryny, bo w jej białych włóknach znajdują się bioflawonoidy, które ułatwiają wchłanianie się witaminy C do organizmu.

Z warzywniaka i z apteki?

Vitamin C containing foods

Cytrusy, zielona pietruszka, czarna porzeczka, dzika róża, brukselka, papryka zawierają sporo witaminy C. Przyjmowanie jej z owocami i warzywami ma tę zaletę, że wraz z nią zaopatrzymy organizm w wiele innych witamin, w wystarczających ilościach. Jednak sportowcy, palacze, osoby poddawane stresowi, nadciśnieniowcy oraz wszyscy w okresie, gdy wokół szaleje grypa, powinni witaminę C suplementować, bowiem tylko duże i bardzo duże dawki będą naprawdę pomocne.

Dobrym pomysłem jest systematyczna pielęgnacja skóry twarzy kwasem askorbinowym. Wystarczy kupić witaminę C dla dzieci, w płynie i dodawać po kilka kropel do ulubionego kremu. Nawet jeśli producent chwali się, że jego krem zawiera witaminy to i tak nie ma w nim witaminy C w wystarczającej ilości.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *